Kilka ciekawych scen nie sprawi, że cały serial będzie dobry. Taron Egerton nadzwyczajny (nominacja do Emmy/ Złotego Globu?) i moim zdaniem głównie dla niego warto obejrzeć Smoke ! Długo myślałam co mi najbardziej nie odpowiada w tym serialu i już wiem. Nie ma w nim na pierwszym oraz na drugim planie żadnej pozytywnej postaci. (Choć czasem brak takich bohaterów może działać dobrze- patrz Sukcesja ). Tutaj jednak jedyna „dobra” osoba to żona głównego bohatera, rozwiedziona bibliotekarka. Niestety, przedstawiono ją jako najmniej interesującą. Poza faktem, że istnieje, ma syna i kłócą się z psychopatycznym mężem, właściwie nic o niej nie wiemy. Denerwuje mnie trend, który od jakiegoś czasu króluje w Hollywood. Bohaterowie muszą być pokazani jako ludzie chowający trupy w szafie. Zakłada się, że każdy interesujący człowiek musi mieć mroczną stronę. I to nie w sensie: „oszukuje żonę, żeby pograć z kumplami w bilard po pracy”, ale to są zawsze jakieś obrzydliwe rzeczy. Zatajone mor...
O filmach, które zostają w głowie – niekoniecznie tych najnowszych.