Przejdź do głównej zawartości

Posty

Smoke (2025)

Najnowsze posty

Wednesday. Netflixie, dlaczego?

Ostatnio Netflix podjął jakieś cudaczne decyzje marketingowo- promocyjne i podzielił zarówno Wednesday 2, jak i Stranger Things 5 na dwie części… Nie ma to absolutnie żadnego logicznego sensu. Przecież wypuszczając co tydzień odcinek, można budować napięcie i przywiązanie do bohaterów. Nie mówiąc już o tym, że daje to więcej czasu, by dotrzeć do większej liczby widzów... Ale zostawmy na razie ten problem, żeby skupić się na czymś innym- czy drugi sezon Wednesday jest w ogóle oglądalny? Jak najbardziej :) Nie zrobił na mnie może takiego wrażenia jak pierwszy, głównie dlatego, że tamten był czymś świeżym, czego na razie nie ma na żadnym streamingu. Drugi sezon jest nierówny, ale to nadal fajna zabawa konwencją. Dobre strony: Wednesday. Jenna Ortega urodziła się do tej roli, a jej cięte riposty są totalnie najlepsze. Najbardziej śmiałam się przy „FOMO vs. FOBI” xd — sama mam FOBI btw, więc rozumiem xd. Dodatkowo najjaśniejszą (o ironio) stroną serialu jest czarny humor i teksty głó...

Droga przez żałobę i stratę

Trzecią obejrzaną przeze mnie produkcją Hayao Miyazakiego jest  Chłopiec i czapla. W edług zapowiedzi reżysera, jego ostatni film w karierze. Jako Europejka, która miała już styczność z dwoma filmami tego japońskiego reżysera wiedziałam, że przed seansem muszę się nieco doedukować.  O co chodzi z tą czaplą??? Co właściwie symbolizuje? Dlaczego właśnie to zwierzę? Co oznacza w japońskiej kulturze? Fabuła:  Po stracie matki Mahito wraz ojcem opuszcza Tokio i przeprowadza się na wieś. Zdystansowany do nowej, otaczającej go rzeczywistości zaczyna odkrywać niezbadaną okolicę i dom. Pewnego dnia przypadkowo spotyka zagadkową, mówiącą ludzkim głosem czaplę siwą, która nieoczekiwanie staje się jego przewodnikiem. Ptak stopniowo pomaga chłopcu rozwikłać tajemnicę życia, zabierając go do magicznego świata, gdzie przeszłość miesza się z teraźniejszością. Jest to najpewniej najbardziej irytująca postać w filmie. W świecie Miyazakiego czapla nie jest po prostu ptakiem, ponieważ jest t...

Sierpniowe premiery kinowe

Przejrzałam sierpniowe nowości, żebyście Wy nie musieli.  Przez pierwsze dwa tygodnie sierpnia możecie spokojnie zająć się czymkolwiek innym niż kinem: patrzeniem w sufit, segregowaniem par skarpetek albo rozmyślaniem nad sensem życia. W salach kinowych sezon ogórkowy trwa w najlepsze i nic nie wskazuje na to, żeby przed końcem miesiąca ktoś miał to przerwać. W ostatni weekend miesiąca coś się jednak zaczynie ruszać.  Nie mówię, że będzie to od razu wielkie filmowe przebudzenie, ale pojawiają się trzy tytuły, które brzmią obiecująco. Na tyle, że warto je sobie zapisać, a ja w przypływie obowiązkowo- subiektywnego entuzjazmu- dorzucam kilka krótkich spostrzeżeń. 1. Złodziej z przypadku.   Premiera 29.08.2025. Ostrzegam przed oglądaniem całego trailera, bo zdradza dużo wątków fabularnych. Choć jednocześnie może was zaciekawić. Wybór należy do was- spoiler albo niespodzianka :) Matt Smith i Austin Butler w filmie Darrena Aronofsky’ego- reżysera, którego ostatnio na...

10 filmów pachnącym słońcem i drinkami z limonką CZĘŚĆ 2

Umówmy się- lato to niekoniecznie czas na kino pełne egzystencjalnych dylematów. Gdy słońce świeci a wieczory są długie i ciepłe, mamy ochotę po prostu usiąść, odetchnąć i obejrzeć coś lekkiego. Jedni wolą aktywny wypoczynek, inni wolą się rozpłynąć w słońcu na leżaku. Niezależnie jednak od tego, do której grupy się zaliczacie mam nadzieję, że w tym zestawieniu znajdziecie coś dla siebie. To filmy pachnące słońcem: niedługie, przyjemne, czasem bardziej, czasem mniej ambitne- ale zawsze w sam raz na letnią chwilę relaksu. Nie widziałaś/eś części 1? Spokojnie — link znajdziesz  TUTAJ .  6. Tamte dni, tamte noce (2017) . 2h 12min Jaki to jest piękny, letni film. Lakoniczny opis z Filmwebu – „Nastoletni chłopiec zakochuje się w gościu, który przyjechał na wakacje do jego rodziców” – zdradza niewiele. I może dobrze!   W lutym tego roku, tęskniąc za latem, ponownie sięgnęłam po film Guadagnino i znowu poczułam letni powiew wiatru, szelest liści drzew i ciepło buchające od nag...

Las, żelazo i dzielne kobiety. Miedzy duchem lasu a ludzką ambicją.

CZŁOWIEK I NATURA. Po obejrzeniu Spirited Away sięgnęłam po kolejną kultową animację Hayao Miyazakiego – Księżniczkę Mononoke . To opowieść osadzona w mistycznej wersji średniowiecznej Japonii, gdzie świat ludzi wchodzi w brutalny konflikt ze światem natury i duchów. Głównym bohaterem jest książę Ashitaka, który zostaje przeklęty podczas walki z demonem. Według wierzeń jego ludu rana ta sprawi, że z czasem sam stanie się demonem. W poszukiwaniu ratunku wyrusza na zachód i trafia do krainy rozdartej walką między ludźmi a duchami natury. W centrum tego starcia znajduje się tytułowa księżniczka Mononoke – dziewczyna wychowana przez wilczycę, boginię lasu, która broni go przed chciwymi ludźmi. Po drugiej stronie konfliktu stoi Lady Eboshi- przywódczyni Żelaznego Miasta, kobieta ambitna i silna, która rozwija przemysł i oferuje lepsze życie odrzuconym przez społeczeństwo: trędowatym i byłym prostytutkom. Jednak jej działania prowadzą do niszczenia lasu i gniewu bogów natury. Ashitaka próbu...

Lipcowe premiery kinowe

Przejrzałam lipcowe nowości, żebyście Wy nie musieli.  W świecie filmów i seriali trwa pełnia sezonu ogórkowego. Ci, którzy śledzą temat na bieżąco, dobrze wiedzą, że od czerwca do sierpnia zarówno w kinach, jak i na platformach streamingowych nowości pojawia się jak na lekarstwo. Trudno się dziwić – pogoda sprzyja, słońce świeci, a wiele osób wybiera inne formy spędzania letnich dni niż seanse przed ekranem. (Wyjątkiem od tej reguły jest Festiwal Nowe Horyzonty 2025, który odbędzie się w dniach 17–27 lipca we Wrocławiu. Ogłoszenie repertuaru 1.07.2025r).  Tymczasem w szerszej dystrybucji kinowej królują w tym sezonie przede wszystkim blockbustery – efektowne, rozrywkowe produkcje, które mają przyciągnąć wakacyjną widownię.  NA KOŃCU- WYJĄTEK WARTY UWAGI! 1. Jurassic World: Odrodzenie.  Premiera: 2.07.2025.  Pięć lat po wydarzeniach z Jurassic World: Dominion nowa ekspedycja wyrusza w odizolowane rejony równikowe, by pobrać DNA trzech gigantycznych, prehistoryc...

10 filmów pachnących słońcem i drinkami z limonką CZĘŚĆ 1

Umówmy się- lato to niekoniecznie czas na kino pełne egzystencjalnych dylematów. Gdy słońce świeci a wieczory są długie i ciepłe, mamy ochotę po prostu usiąść, odetchnąć i obejrzeć coś lekkiego. Jedni wolą aktywny wypoczynek, inni wolą się rozpłynąć w słońcu na leżaku. Niezależnie jednak od tego, do której grupy się zaliczacie mam nadzieję, że w tym zestawieniu znajdziecie coś dla siebie. To filmy pachnące słońcem: niedługie, przyjemne, czasem bardziej, czasem mniej ambitne- ale zawsze w sam raz na letnią chwilę relaksu. 1. Palm springs(2020) . 1h 30min Letnia wersja Dnia świstaka . On i ona- goście weselni- zostają uwięzieni w pętli czasowej. Z czasem zaczyna rodzić się między nimi uczucie.  Z pozoru prosta fabuła opowiedziana w niekonwencjonalny sposób. Naprawdę zabawna komedia romantyczna, co nie jest takie oczywiste biorąc pod uwagę całą masę cringowych produkcji z ostatnich lat.  Film trudny do złapania w streamingu – najczęściej dostępny do wypożyczenia: Rakuten TV, TVP ...

Dlaczego kino epickie się nie nudzi? O potrzebie mitu w świecie rozpadających się wartości.

Niedawno poprosiłam Chata GPT o analizę mojego gustu filmowego na podstawie ocen, które wystawiłam na Filmwebie . Interesowało mnie, jakie wnioski można z nich wyciągnąć: co mnie porusza, czego szukam w kinie, jakie tematy do mnie przemawiają a czego ja nie dostrzegam ? Nie wiem, czy Wy też tak macie korzystając z AI ale mnie jednocześnie fascynuje i zarazem nieco deprymuje mnogość możliwych interpretacji i odpowiedzi. Pytania zaczęły się mnożyć a moja głowa boleć. Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, że z amiast przytłoczyć, ten gąszcz pytań i znaków zapytania zadziałał na mnie motywująco. Polubiłam zanurzanie się w nim i samodzielne, krok po kroku, odkrywanie powiązań. Doszłam do wniosku, że jest to jak układanie puzzli. Fajnie :) Sama analiza bardzo mnie zaciekawiła. Dotychczas nie zauważyłam, że w jednym szeregu postawiłam takie filmy jak Harry Potter , Gladiator , Władca Pierścieni , Matrix , Batman,   Forrest Gump i Król Lew. C hat jednak zauważył, że histori...

Krople deszczu, kadry Finchera

Duszny, parny, czerwcowy wieczór. Słońce chyli się ku zachodowi, na dworze zapada półmrok. W blokach i kamienicach okna otwarte są na oścież, próbując wpuścić choć odrobinę chłodniejszego powietrza po gorącym, słonecznym dniu. Zaczyna lekko kropić – deszcz cicho stuka o parapety. Gaszę światło w pokoju, zasłaniam zasłony i szykuję dwie lampki wina. Ścielę łóżko, nakładam na nie miękki koc i mnóstwo poduszek, w które za chwilę zamierzam się wtulić. Grzegorz zapala świeczki. W pomieszczeniu robi się przytulnie, niemal kinowo. Idealna atmosfera na wieczór z filmami Finchera. Dziś na ekranie „Zodiak”. Ale równie dobrze mogłoby to być „Siedem”, „Dziewczyna z tatuażem” albo „Fight Club”. Lubię ten niepokojący klimat, gęstą atmosferę, która wciąga od pierwszych minut, i historie, które zostają w głowie na długo. Podziwiam Finchera – za styl, oko do detalu, za umiejętność budowania napięcia. Fascynuje mnie jego droga: od reżysera teledysków do twórcy pełnometrażowych filmów. Potrafi sprawić...