Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Autor widmo

Oczekiwałam spokojnego filmu, który pozwoli mi się odprężyć po ciężkim dniu. Liczyłam na chwilę wytchnienia — i… nie doczekałam się. I całe szczęście! Film Romana Polańskiego „Autor widmo” od samego początku zapowiadał się interesująco. Już sam zwiastun obiecywał dobre, inteligentne kino — zarówno pod względem fabularnym, jak i aktorskim. Po seansie mogę powiedzieć jedno: nie zawiodłam się. Reżyseria zachwyciła mnie precyzją i dbałością o szczegóły. Wszystko było dopracowane — od najdrobniejszych niuansów narracyjnych po kompozycję ujęć. Aktorzy zostali poprowadzeni z ogromnym wyczuciem — każdy ich grymas, gest, każde spojrzenie miało znaczenie i budowało napięcie. Chemia między postaciami i ogólna synchronizacja działały bez zarzutu. Dynamika akcji? Wiem, że dla niektórych tempo pierwszej części filmu może wydać się zbyt spokojne, wręcz ociężałe. Dla mnie jednak ta powolność była jak dobrze skomponowana przystawka przed wyrafinowanym deserem. Narracja toczy się własnym, może nieco...

Mam problem ze Zjawą

Pierwsze minuty po obejrzeniu filmu „Zjawa” Alejandra Inarritu.  Mam autentyczny problem ze „Zjawą”. Pierwszą myślą, która przychodzi mi do głowy po seansie jest to, że dzieło jest "ciężko strawne". Być może nie „weszłam w konwencję”? Być może nie jest to mój dzień na oglądanie tego typu twórczości? Z całym przekonaniem mogę jednak stwierdzić, że nie jest to kino, które lubię oglądać. W związku z tym, że jest to pretendent do walki o Oscary stwierdziłam jeszcze przed seansem, że chciałabym obejrzeć wszystkie filmy (w tym właśnie "Zjawę") zanim podejmę decyzję, który film moim zdaniem powinien otrzymać statuetkę. Stąd moja decyzja o podjęciu rękawicy i rozpoczęciu oglądania. To co przychodzi mi na myśl to po pierwsze przecudowna gra obrazem. Z retrospekcji, które jawią się bohaterowi w majaczeniu, w agonii można dowiedzieć się o nim dostatecznie dużo by wczuć się w jego sytuację i zrozumieć motywacje działania. Co mnie drażniło: charczący i dławiący się Leo. Myśl...

Black mirror s01e01

Uwaga – spojlery! Jestem świeżo po seansie pierwszego odcinka pierwszego sezonu i... muszę przyznać, że wywołał we mnie spory dyskomfort i konsternację. Historia, którą przedstawia, jest jednocześnie absurdalna i boleśnie prosta. Abstrakcyjna fantazja twórcy przeradza się tu w opowieść o premierze Wielkiej Brytanii, który zostaje postawiony przed groteskowym, moralnie nie do ogarnięcia wyborem. Od jego decyzji zależy życie porwanej księżniczki. Porywacz stawia warunek. (I tu mam problem – bo jak to ująć, by nie zabrzmiało... obleśnie? Ale trudno, napiszę wprost.) Otóż porywacz zgadza się wypuścić księżniczkę tylko pod jednym warunkiem: premier musi odbyć stosunek seksualny ze świnią. Na żywo. Na antenie publicznej telewizji. Jakakolwiek próba oszustwa – aktor, deepfake, montaż – skutkuje natychmiastową egzekucją porwanej. Rozpoczyna się więc desperacka gra na czas: policyjne i dziennikarskie śledztwa, działania zakulisowe, a nawet zatrudnienie aktora porno... Ale wszystko na nic. Sz...