Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2025

Blue Eye Samurai

Tragedia i smutek oraz moc i inspiracja Słowem wstępu. Żyjemy chyba w czasach, gdzie recenzję lub opinię dotyczącą serialu/ filmu dobrze by było poprzedzać tłumaczeniem, że platforma, która wyłożyła $$$ na realizację projektu nie mieszała się za bardzo w scenariusz i reżyserię. Moim zdaniem- nie mieszała się tak jakby się można było tego spodziewać. Oglądając Blue Eye Samurai nie czułam dysonansu, że samurajem jest kobieta, ani że w całej Japonii nie ma właściwie białych ludzi. Dlaczego? Ponieważ historia poprowadzona jest logicznie i widz nie ma z tym żadnego problemu. Dodatkowo sytuacja polityczno- społeczna przedstawiona w serialu miała miejsce w Japonii XVII wieku. Plus serial nie robi z widza idioty jak np. w filmowej adaptacji Mulan. Nierobienie z widza idioty. W ramach rozwinięcia powyższej myśli: bardzo lubię produkcje, po których muszę usiąść i ochłonąć, ponieważ nie umiem ich określić jednym zdaniem. Dzięki, którym dłubię szukając informacji o historii jakiegoś kraju,...

I Twoją matkę też

Są reżyserzy, którym wybacza się więcej niż pozostałym i nie potrafię wytłumaczyć tego inaczej niż po prostu gustem.  Jest to dość słaba linia argumentacji ale co zrobić? Kolejnym argumentem jest (równie łatwa do obrony) ocena talentu. Często te czynniki pokrywają się z przyznawanymi międzynarodowymi nagrodami, choć nie jest to regułą (patrz: brak Oscarów na koncie takich gwiazd jak Sergio Leone czy Stanley Kubrick). Mieszanka tych czynników i moim zdaniem również wrodzona charyzma składają się często na sympatie widzów oraz producentów, którzy decydują się na dystrybucję filmu. Reżyserem, który ma w sobie powyższe cechy jest moim zdaniem Alfonso Cuaron, którego szersza publiczność zna z wyreżyserowania Harrego Pottera i Więźnia Azkabanu, Grawitacji lub Romy. Jest to solidny zawodnik na polu fabryki snów, a o którym albo mówi się za mało, albo w jakiś sposób pomija wyliczając najbardziej hot nazwiska reżyserów: Nolan, Scorsese, Tarantino, Copola, Fincher, Lynch. Ale ja nie chci...

Biedne Istoty

Geniusz tego filmu polega na tym, że skłania do dyskusji. (czas czytania ok 2 min) Z drugiej strony (w mojej ocenie) jest to przejaw ignorancji reżysera, ponieważ skłania do dyskusji całkowicie nie prowadzącej do żadnego celu. Sądzę, że Lanthimos przemilcza dosyć istotne fakty w nadziei (lub nawet nie jest to intencjonalne, sama nie wiem...) na tanią sensację? Przychodzą mi do głowy dwa przykłady pytań a co za tym idzie niedopowiedzeń. (uwaga spojlery!) Widzowie nie wiedzą jaka była płeć dziecka, którego mózg przeszczepiono Belli. Kolejne, nasuwające się pytanie brzmi- i le właściwie lat miała Bella kiedy wyjechała od "Boga" do Lizbony? Dyskusje z tym związane powodują sporą polaryzację u widzów, którzy mieli możliwość swobodnego zinterpretowania powyższych tematów. I niektórzy mają słuszność odczuwając oburzenie, ponieważ jest to dyskusja o bardzo delikatnym aspekcie jakim jest seksualność dzieci. Dla mnie niedopowiedzenia to zabieg niepoważny zwłaszcza, kiedy moja percepcja...

Sukcesja przemowami stoi

UWAGA! W tekście: spojlery, przemoc, seks i wulgaryzmy. Przed rozpoczęciem oglądania Sukcesji byłam sceptyczna z wielu względów. Czy temat rodzinnych scysji i walki o "stołki" w firmie może być w ogóle interesujący? Najczęściej przed oglądaniem seriali robię research, głównie po to, żeby wpasować dany klimat w mój aktualny nastrój. Kilka (bardzo mało, ale jednak) przeczytanych przeze mnie opinii recenzentów sugerowało, że serial jest przereklamowany i że nie wiadomo, o co w ogóle tyle szumu. Wydawało mi się też, że będzie to kosmiczne połączenie Mody na sukces i Wilka z Wall Street . Jak bardzo się myliłam! Najbardziej przekonało mnie to, że większość recenzji brzmiała: „Finał Sukcesji dowiózł”. Chyba nie ma lepszej reklamy dla serialu! Dodatkowo bardzo szanuję twórców za to, że postawili na jakość produktu, a nie na ilość (sezonów i odcinków). Ostatnio mam problem z czekaniem na kolejne sezony seriali, które ciągną się latami („Ród smoka”, „Wednesday”, „Biały Lotos”). Nas...