Już dzisiaj w nocy odbędzie się 97. gala wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.
Z niezrozumiałych dla mnie względów najwięcej nominacji oscarowych, bo aż 13, ma Emilia Perez. Tuż za filmem Audiard'a, z dziesięcioma nominacjami, plasują się Wicked oraz The Brutalist.
Od pewnego czasu zauważam, że moje filmowe gusta coraz rzadziej pokrywają się z decyzjami Akademii. Niemniej jednak, Oscarowa noc to zawsze świetna okazja do emocjonujących dyskusji i spekulacji. Mimo wszystko więc postanowiłam pobawić się we wróżkę i spróbować przewidzieć tegorocznych zwycięzców.
Zaznaczam, że poniższe typy zwycięzców niekoniecznie odzwierciedlają moje osobiste preferencje – o nich ponudzę Wam nieco w komentarzach poniżej. Dla jasności: jestem osobą, która lubi wiedzieć dużo o filmach, ale nie jestem ani krytykiem, ani kimś, kto musi oglądać wszystkie premiery na bieżąco. Wolę wrócić do nich znacznie później, gdy szum medialny ucichnie, a emocje opadną. W związku z tym, spośród nominowanych produkcji obejrzałam zaledwie 20% filmów ze stawki oscarowej (przynajmniej według mojego konta na Filmwebie).
1. Najlepszy film: The Brutalist
Komentarz: Moim zdaniem jest to najmocniejsza propozycja. Może to kontrowersyjna opinia, ale uważam, że tegoroczna lista nominacji w kategorii Najlepszy film jest raczej słaba. Jestem przekonana, że za kilka lat, poza maksymalnie trzema tytułami, nikt nie będzie w stanie przypomnieć sobie pozostałych.
Poza The Brutalist wyróżniają się na pewno Diuna część druga – jako blockbuster, który od premiery zarobił prawdopodobnie najwięcej i przyciągnął największą widownię – oraz Substancja, która zdobyła świetne recenzje krytyków i wyróżnia się nietuzinkowym scenariuszem.
Kilka słów o Emilii Perez – filmu, którego nie widziałam, i który zbiera skrajnie różne recenzje. Obejrzałam zwiastun, zapoznałam się z wieloma opiniami i przesłuchałam ścieżkę dźwiękową. Szczerze mówiąc, nie rozumiem zachwytów nad tą produkcją. Myślę jednak, że to kolejny przykład na to, o czym wspominałam wcześniej – mój gust filmowy coraz częściej rozmija się z wyborami Akademii.
Czarnym koniem Oscarów może jednak okazać się Anora, która z biegiem czasu zyskuje coraz większą rzeszę fanów.
2. Najlepsza aktorka pierwszoplanowa: Demi Moore
Komentarz: Uważam, że Akademia przyzna tę statuetkę Demi, bo nie widzę w tej kategorii innej poważnej kandydatki. Trzymam za nią kciuki, ponieważ jest już legendą Hollywood, która na stałe zapisała się w historii kina, a mimo to wciąż nie miała okazji odebrać Oscara.
Przez pewien czas myślałam, że szansę na statuetkę ma Karla Sofia Gascon, ale po aferze, która wybuchła po ujawnieniu jej starych wpisów z mediów społecznościowych, myślę, że pogrzebała swoje szanse.
Przy okazji chciałabym zaznaczyć, że moim zdaniem statuetki powinno się przyznawać za rolę konkretnej osoby, a nie jej osobiste przekonania w jakiejkolwiek kwestii. Uważam, że jest to niesmaczne, gdy wyciąga się brudy sprzed wielu lat tylko po to, by zdyskredytować kogoś. Nie wspominając już o tym, że każdy z nas ma prawo do zmiany zdania – niech rzuci kamieniem ten, kto 10 lat temu miał dokładnie takie same poglądy, jakie ma teraz. Tylko świnia nie zmienia swojego zdania.
3. Najlepszy aktor pierwszoplanowy: Adrien Brody
Komentarz: Podobnie jak w przypadku kategorii Najlepsza aktorka pierwszoplanowa, uważam, że Akademia może być tutaj zgodna w swoim wyborze. Jednak! Warto pamiętać, że po raz pierwszy w historii kina sztuczna inteligencja miała bezpośredni wpływ na aktorski performance – przy jej pomocy zmodyfikowano akcent Adriena Brody’ego. Czy wpłynie to na ich decyzję? Trudno powiedzieć.
Jeśli statuetka nie trafi do Brody’ego, myślę, że kolejnym mocnym kandydatem jest Sebastian Stan. Osobiście trzymam też kciuki za Colmana Domingo – nie tylko świetnego aktora, ale też gościa, który wydaje się po prostu super ziomkiem!
4. Najlepsza aktorka drugoplanowa: Zoe Saldana
Komentarz: W tej kategorii nie wydarzy się nic poza przyznaniem nagrody Zoe, zobaczycie. Druga w kolejce stoi Felicity Jones ale myślę, że w tym roku nie doczeka się uznania za swoją rolę w The Brutalist.
5. Najlepszy aktor drugoplanowy: Kieran Culkin
Komentarz: Przyznam szczerze, że to właśnie ta kategoria będzie we mnie wzbudzała największe emocje, bo po prostu kocham Kierana Culkina od czasu Sukcesji. Biorąc pod uwagę jego Złotego Globa, Baftę i inne wyróżnienia, myślę, że nic się tutaj nie wydarzy, ale Guy Pearce i Jeremy Strong (nomen omen kolejny główny bohater Sukcesji) to godni przeciwnicy.
6. Najlepszy reżyser: ?
Komentarz: Na początku- może to zabrzmieć kontrowersyjnie- ale uważałam, że jeśli Akademia ma okazję nagrodzić kobietę reżyserkę, to ją po prostu nagrodzi, bo sama nominacja dla kobiety jest rzadkością. Nie przeczę, że Coralie Farget zasługuje na tę statuetkę, ale jednocześnie zastanawiająca jest BAFTA dla Brady'ego Corbeta za Brutalistę. Uważam, że w tym roku żaden z nominowanych reżyserów nie jest wybitny i dlatego ciężko wytypować mi kto zdaniem Akademii miałby zgarnąć statuetkę. Jestem zdumiona, że wśród wyróżnionych nie ma Roberta Eggersa, który według mnie jest o wiele bardziej obiecującym reżyserem niż wszyscy pozostali nominowani.
7. Najlepszy scenariusz oryginalny: ?
Komentarz: Moje serduszko mówi Prawdziwy ból, rozsądek The Brutalist, przekora Anora a szaleństwo Substancja. Nie mam zielonego pojęcia, który scenariusz okaże się zwycięzcą i dlatego w tej kategorii nie chcę wróżyć i po prostu zobaczę w poniedziałek rano.
8. Najlepszy scenariusz adaptowany: Emilia Perez
Komentarz: Biorąc pod uwagę ilość nominacji, myślę że Emilia Perez zgarnie, jeśli nie główne statuetki to na pewno te "poboczne" w tym za scenariusz.
9. Najlepszy długometrażowy film animowany: Flow
Komentarz: Na tym filmie płakałam w kinie, wzruszył mnie niesamowicie. Jestem nieobiektywna ale jednocześnie film ma bardzo dobre recenzje zarówno krytyków jak i publiczności. Pozostałe filmy są także warte obejrzenia w szczególności W głowie się nie mieści 2 ale dwa filmy nie mogą wygrać w tej samej kategorii, więc stawiam na Flow.
10. Najlepsza muzyka: The Brutalist
Komentarz: Muszę nadrobić ścieżki dźwiękowe do tegorocznych, nominowanych filmów ale wszystkie recenzje są raczej zgodne, że ścieżka dźwiękowa do tego filmu jest piękna.
Przechodzę teraz do kategorii, w których nie jestem ekspertką, czyli kwestii technicznych. Przez to też mój komentarz nie będzie tak rozbudowany.
11. Najlepsze zdjęcia: Emilia Perez
Komentarz: Brak uzasadnienia.
12. Najlepsza scenografia: Wicked
Komentarz: Brak uzasadnienia.
13. Najlepsze kostiumy: Wicked
Komentarz: Brak uzasadnienia.
14. Najlepszy montaż: Diuna część druga
Komentarz: Jakiś czas temu zamieściłam taki komentarz na Filmwebie, że mam wrażenie, iż Diuna podzieli los Władcy Pierścieni, jeśli tylko Denis Villeneuve "dowiezie" trzecią część opowieści o Paulu Atrydzie. Miałam wtedy na myśli, że pierwsza i trzecia część Władcy Pierścieni zgarnęły wiele nagród, podczas gdy druga ma na koncie "zaledwie" dwie statuetki. Trzymam kciuki, bo jestem fanką!
15. Najlepszy dźwięk: The Brutalist
Komentarz: Brak uzasadnienia.
16. Najlepsza piosenka: Sing sing
Komentarz: Choć tutaj mój strzał akurat jest podyktowany moim osobistym gustem muzycznym. Przesłuchałam wszystkie piosenki i żadna inna nie wpadła mi w ucho.
17. Najlepsze efekty specjalne: Diuna część druga.
Komentarz: Efekty w IMAX robiły wrażenie.
18. Najlepsza charakteryzacja i fryzury: Nosferatu
Komentarz: Brak uzasadnienia.
19. Najlepszy film międzynarodowy: Emilia Perez
Komentarz: Brak uzasadnienia.
Kategorie, o których albo nie mam pojęcia, albo nie są w kręgu mojego zainteresowania: najlepszy scenariusz adaptowany, najlepszy krótkometrażowy film animowany, najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny, najlepszy krótkometrażowy film aktorski- tym samym nie będę typowała w tych kategoriach zwycięzców.
Na zakończenie polecam wywiad Actors on actors Colman Domingo- Kieran Culkin. Połącznie nieoczywiste a dające czystą radość z oglądania i słuchania tych dwóch panów: https://www.youtube.com/watch?v=bBKUDVZlLdI&t=1s&ab_channel=Variety
Komentarze
Prześlij komentarz